trekker ma to do siebie, że co chwila mu się coś w mózgownicy rodzi. I nie raz się już przymierzał żeby te dzieci, a czasami poronienia, gdzieś uwieczniać, stąd jego notatniczek-kapowniczek . Być może nawet podzielić się ta akuszerką z innymi...
skontatkuj sie z naszym konsultantem
adopt your own virtual pet!

GlitterMaker.nl

Blog > Komentarze do wpisu
ja jebie

Jak PT Stali Czytelnicy tego bloga doskonale wiedzą, nalepiej mi się pisze na wkurwie. Tak więc, jako, że moje życie ostatnio pachnie fiołkami i ma kolor bergamotek, mało było pisania.

Ale dziś to już pęknę. O godzinie 22.15 czasu środkowoeuropejskiego, niepomiernie wkurwiony chrobotaniem ze ścian (przeliczyłem: trutka kupiona w połowie kwietnia miała chronić i bronić przez trzy miechy - czyli skończyło się babci sranie i znowu jestem skazany na chitynowych towarzyszy niedoli) postanowiłem ostatecznie rozwiązać kwestię karaluszą.

Jak pomyślałem - tak zrobiłem. Wydobyłem z przepastnej szafy kupioną za wczasu piankę montażową i przystąpiłem do zaklejania dziur w ścianie pod zlewem - głównych dróg inwazji moich ćwierkających na krzywy ryj współlokatorów. I chuj by to wszystko strzelił! Znaczy nie chuj, tylko dyszka. Strzeliła. I wszystko zamiast rureczką elegancko pójśc w dziurwę w ścianie, poszło mi po łapach.

Ostatnie pół godziny spędziłem w łazience szorując się (z braku zalecanego przez producenta do takich operacji acetonu) na zmianę: benzyną lakową, ręcznikiem frotte i wodą po goleniu Dior Higher Energy (i tak jej nie używam, bo się nie golę, a zawsze to jakiś alkohol, czyli jak wiemy z lekcji chemii, dobry rozpuszczalnik).

Teraz z wkurwem na 110 siedzę i palę fajka, modląc się żeby wypełniająca moje (i ich!) gniazdko mieszanka Eau de Benzine du Dior nie pierdolneła fajerwerkiem. Na szczęście przynajmniej już mi się paluchy nie kleją do klawiatury, więc mogę posta skrobnąc na tę okazję.

kurwać! Przynajmniej sie sk**wiele uciszyły. :[

poniedziałek, 09 sierpnia 2010, trekski

Polecane wpisy

  • Niepełnosprytne zakupy.

    Może to ja, a może jednak Ikea nie wszystko ma tak tip-top przemyślane i wysprytnione jak się to reklamuje. Historia jest taka: jajko (typo, but it stays) że si

  • "Chemy, żeby w Polsce było ładniej"

    Na wstępie krótkie zastrzeżenie: nie jestem specem od architektury i, jak smerf maruda, "nie cierpię nie cierpieć", nie mniej jednak... W ostatnim numerze Polit

  • z okazji zmiany prefisku

    Stało się! Ale po kolei. Gdyby nie to, że w nieustającej debacie toczącej się w moim miejscu pracy koleżeństwo podzieliło się pół na pół, to ten post można by g

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Flaurosowa, *.mgsp.pl
2010/08/10 22:30:26
Nie możesz zabić, pokochaj ;P
Diorem się rozpuszczasz ? W dupie sie przewróciło... dokumentnie ;P
-
Gość: HaloWinda, *.r.rev.accesscomm.ca
2010/08/10 22:57:32
Kochana, ja tam nie wiem, ale ja bym od razu im w to gniazdo nalała jakiejś perfumy. Albo wódki. Chociaż wódki może nie, bo jeszcze przyprowadzą kolegów...
Ale tak na serio - złap no pani kilku, nadziej główki na wykałaczki i postaw jako ostrzeżenie.
-
neubauten1
2010/08/10 23:24:06
Żeby zmywacza do paznokietów nie miał w domu? Skandal. Tak samo jak i nieproszeni lokatorzy. Następnym razem zainwestuj w zielony Globol (ponoć skuteczne jak Matka Boska Gackowa rzekła)
-
Gość: art, 64.208.49.*
2010/08/20 19:27:43
Ja myslę, że to wcale nie żadne hitynowe żuczki. Po prostu sumienie Cię gryzie :)