trekker ma to do siebie, że co chwila mu się coś w mózgownicy rodzi. I nie raz się już przymierzał żeby te dzieci, a czasami poronienia, gdzieś uwieczniać, stąd jego notatniczek-kapowniczek . Być może nawet podzielić się ta akuszerką z innymi...
skontatkuj sie z naszym konsultantem
adopt your own virtual pet!

GlitterMaker.nl

Blog > Komentarze do wpisu
"Chemy, żeby w Polsce było ładniej"

Na wstępie krótkie zastrzeżenie: nie jestem specem od architektury i, jak smerf maruda, "nie cierpię nie cierpieć", nie mniej jednak...

W ostatnim numerze Polityki redakcja ogłosiła bardzo zacną akcję, a mianowicie inaugurowała pierwszą edycję* Nagrody Architektonicznej. Można się było tego spodziewać, gdyż nie jest to pierwsza nagroda przyznawana prze Politykę a temat dobrej architektury w Polsce (a raczej jej permanentnego braku) wyraźnie leży redakcji na sercu, gdyż można o nim było przeczytać w Polityce już nie raz. Nic, tylko bić brawo.

Nie dość tego, całość zorganizowano w duchu partycypacji i uwrażliwiania społeczeństwa - redakcja Polityki zachęca aby równolegle do kapituły wypowiadali się też czytelnicy:

Niezależnie od ustaleń Jury, zapraszamy także naszych Czytelników do wyrażenia własnej opinii**

No to już w ogóle wypas. I może byłbym zagłosował, a może nie - bo w sumie aż tak mi nie zależy na wygraniu lifetime supply kleju do glazury (jak mniemam - skoro nagrodę funduje Atlas) ale nie mniej jednak od niechcenia przejrzałem listę nominacji... i mi się nagle zachciało wypowiedzieć, tyle że na "nie".

Otóż jedną z nominacji dostał "VitkAc" (a.k.a Wolf Bracka) który całkiem niedawno postawiono w centrum Warszawy.

Wygląda to-to tak:

VitkAc (zdjęcie pochodzi z natemat.pl)

Czyli z półprofilu i w obiektywie typu "rybie oko" jako-tako po japońsku. En face - IMHO - zdecydowanie bardziej funeralnie.

Nie sposób nie zgodzić się z opisem nominacji:

"Niektórych niepokoi monolityczna, opływowa czarna bryła. Inni nie mogą zapomnieć, że został wzniesiony kosztem jednej z ikon Warszawy"

To oczywiście ocena subiektywna. Moją największą wątpliwość jednak budzi kwestia tego jak nominacja dla Vitkaca wpisuje się w ogólne przesłanie Konkursu. Sądząc po wstępie do artykułu ogłaszającego konkurs można by mniemać że promowane bedą projekty raczej wkomponowujące się w otoczenie, niż z nim walczące. Raczej otwarte na lokalną społeczność, niż się od niej odgradzające. Raczej dbające o zastane otoczenie, niż je niszczące.

Mamy nadzieję, że Nagroda Architektoniczna POLITYKI - wzorem przyznawanych już od prawie dwóch dekad Paszportów POLITYKI - zyska sobie ważne miejsce w społecznej świadomości. A poprzez pokazywanie i promowanie realizacji stanowiących symbol dobrego smaku, przyjaznych ludziom i w oczywisty sposób poprawiających estetykę otoczenia  przyczyni się do poprawy jakości przestrzeni publicznej w Polsce.  

W podobnym klimacie utrzymane są uzasadneinia nominacji dla pozostałych kandydatur:

Wzorcowy przykład szacunku dla urbanistycznego kontekstu miejsca.

[o "Thespian" – budynku usługowo-apartamentowym we Wrocławiu]

Jedno z nielicznych nowych osiedli przeciwstawiających się dotychczasowym trendom, mówiącym, iż płot i zamknięcie na otoczenie tworzy jakość i prestiż

[o "19 Dzielnicy" – koncepcji zabudowy fragmentu dzielnicy Wola w Warszawie]

 Zaprojektowany z lokalnych materiałów (drewno), idealnie wtapiający się w krajobraz nadrzecznej skarpy i pomyślany tak, by mogli go postawić lokalni budowlańcy.

[o Kościele w Tarnowie nad Wisłą]

Tymczasem VitKac mocno odstaje od takiego towarzystwa. Należy pamiętać, że inwestor miał już problemy podczas budowy, kiedy to w dziwnych okolicznościach zaczął obumierać dąb sąsiadujący z budową, który - ot przypadek - nie pasował do wizji artystycznej.

Oprócz ewidentnych dowodów wandalizmu dyskwalifikujący jest, moim zdaniem, inny fakt. Od storny - a jakże - biedniejszego w wystroju budynku mieszkalnego budynek odgrodził się prawie litą granitową elewacją. Brawo za budynek "przyjazny ludziom". Owacja za stojąco za estetykę - na pewno mieszkańcy są zachwyceni widokiem z okna: ściana czarnego jak smoła kamienia 10 mentrów za oknem. Aż chce się żyć!

Nie wymagam, żeby mające na siebie zarabiać domy handlowe, w których lokowane mają być butiki najbardziej ekskluzywnych marek od razu były budowane z drewna przez górali. Tudzież że w poszanowaniu okolicy posuniemy się do wiernego odtworzenia elewacji z popeerelowskich blokowisk. Nie mniej jednak wszystko ma swoje granice i uważam, że realizacja Wolf Immobilien przy Brackiej zamiast być innowacyjna, jest po prostu impertynencka (sic!) i nie powinna być nominowana.

Z resztą... chodzą słuchy, że właściciel tak bardzo grał kartą "ekskluziff" że wszyscy się boją tam chodzić na zakupy, bo ponoć nawet tym bogatym wydaje się, że są za biedni. Nic dziwnego, skoro Vitkac przypomina trumnę alibo jakiś statek kosmiczny (moim zdaniem to pojazd Nawigatora z Diuny) i otoczenie ma w głębokim poważaniu.

Nawigator Gildii

P.S.

* Do specjalistów: czy można "inaugurować pierwszą edycję"?

czwartek, 17 maja 2012, trekski

Polecane wpisy

  • poniedziałkowo

    Jestem w domu, rozmawiam z rodzicami i oczywiście, jak to bywa, o coś się z nimi kłócę. Na przykład o to, że ojciec przebrał się za tego gościa z Boney M i bieg

  • i nawet nikt nie zauważył błędu...

    Zatem w ciagu 100 lat data przesunie się o 3x 35 (na każdy z pełnych 28-letnich cykli) + 16 (na pozostałą z dzielenia resztę) + 3 (na 3 dodatkowe w tej reszcie

  • feng szułi

    Abstrahując od tego czy istnieje możliwy do zweryfikowania związek przyczynowo-skutkowy między takimi zdarzeniami jak "nie wysłałem tego maila do 100 osób" a "i

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: