skontatkuj sie z naszym konsultantem
adopt your own virtual pet!

GlitterMaker.nl

środa, 26 sierpnia 2009
łomatko - WC kwadrans

mój "cynizm byłego'aktywisty'" tylko przybiera na sile z czasem. Ostatnio obficie podlewany niusami z przepychanek KPH z Cejrowskim.

Dla nieśledzących tematu krótka rekapitacja zdarzeń:

W marcu WC dał gdzieś jakiś wykład. i tam mówił między innymi tak:

Gejów trzeba wytykać palcami, bo budzą obrzydzenie, Chodzi o stałe i uporczywe potępianie grzechu sodomskiego, którego oni się dopuszczają. U zdrowego mężczyzny pederasta wzbudza obrzydzenie. Ale także obrzydzenie w oczach Boga. A my mamy obowiązek wytykać ich palcami, jeżeli to im uratuje duszę wieczną przed potępieniem.

(za homiki.pl)

No bzitko powiedizał, ale jako żywo nie powiedział nic czego po nim nie możnaby się spodziewać. Głebsze komentowanie bzdurności jego wypowiedzi to marnowanie klawiatury. Oczywiście w takim przypadku podstawowe taktyki są dwie:

1. "nie rusz gówna bo będdzie śmierdzieć" - czyli kretynów ignorować, bo w przeciwnym wypadku tylko im się rozgłos robi.

2. "święte oburzenie" - bagnet na broń i strzelanie "fochami na lewo i prawo

KPH, którego statutowym celem jest "walka z dyskryminacją osób bi- homo- i transseksualnych i przeciwdziałanie przejawom homofobii w społeczeństwie" oczywiscie wybrało taktykę drugą, realizując ją poprzez kolejne, obliczone na prowokację, happeningi.

Najpier była jakaś akcja zaklejania plakatów z info o jego wystepie nalepkami z tekstem "odwołane" - choć to tak głupie, że sądzę, że raczej ktoś naszemu 'lobby" po prostu starał się podłożyć świnię. potem już z oficjalnym (?) namaszczeniem KPH na jednym ze spotkań proszono go o podpisanie ksiażki z dedykacją "dla Kampanii Przeciw Homofobii" tudzież chcieli mu wręczyć jakieś maskotki (już się gubiew tych doniesieniach prasowych). Prezentów nie przyjął, błyskajac przy okazji kolejnymi światłymi myslami. Potem były jeszcze jakieś pomysły na pozwy do sądu, na listy otwarte, kolejne prezenty, skierowania... szaleństwo.

Czytelne jest dla mnie, że tego typu akcje są nastawione na ośmieszenie przeciwnika. Jest to jakaś strategia - choć raczej krótkoterminowa. Ale czy na prawdę oprócz taniego (sorry KPH) ośmieszania nie stać nas na więcej? Te całe prezenty, skierowania - nie oszukujmy się, oblicozne na to że WC odmówi ich przyjęcia i jeszcze trochę pobluzga - jakieś to takie infantylne. Jak można sądzić po wycinkach prasowych dotyczacych całej sprawy, jedyny efekt to niezłe zamieszanie dookoła sprawy "WC kontra geje", ale czy za tym zamieszaniem idzie jakikolwiek wymierny skutek? Mam wrażenie, że nie. Znowu jest nius dla prasy, jest głośno, wręcz "skandalicznie", a jak się bulwaruwkom temat przeje to po wszystkim będzie tak jak było.

Zawsze byłam zwolennikiem wyważonego dialogu zamiast kolorowego heppeningu (stąd moje ubolewanie nad programowymi słabościami Parad). Możecie powiedzieć "no tak, ale z takim homofobem jak Cejrowski nie da się powaznie pogadać". Ale czy to znaczy, że należy się dostosowywać do jego poziomu i błaznować?

 

 

 

11:36, trekski
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
wiem, wiem...

..miało być pisane więcej i częściej, ale jakoś tak nie mam o czym :/

powinienem chyba parę słow o koncercie satanistki-kabalistki napisać, ale w suie inni już napisalo. ok, ok, napiszę dizsiaj :D

tymczasem chciałem sie pochwaliś, że dizś na ul. Świętokrzyskiej, wracajac z lunchu, widziałem na własne oczy Papcia Chmiela

Papcio Chmiel

Jak żywy szedł ze swoimi sumiastymi wąsiskami w białej kamizelce wędkarskiej i... niestety w sandałkach i skarpetkach. Ale Papciowi Chmielowi takie rzeczy można i trzeba wybaczać.

I taka mnię refleksja ogarneła, że to szcześliwy człowiek musi być, bo mimo że jest flagowym rysownikiem z epoki PRLu to Tytusa, Romka i A'Tomka jakoś jeszcze nikt lustrować nie chciał. A przeceiz oni w harcerstwie byli i to nie w ZHP tylko pewnie w jakimś demoludowym!

http://www.astrouw.edu.pl/~soszynsk/obrazki/papcio.gifPapcio Chmiel
13:39, trekski
Link Komentarze (4) »
czwartek, 13 sierpnia 2009
khe-khem

yhyyy

Drodzy moi Czytelnicy, jak zapewne wiele i wielu (ha! co za próżność!) zauważyło, dawno nic ciekawego nie napisałem. Ostatnio nie miałem głowy do pisania lekkich i zabawnych felietonów ani zaciętych filipik. To powinno się niedługo zmienić.

Głownym powodem mojej tu nieobecności było przesterowanie. To się właśnie zmieniło, gdyż czynnik przesterowujący został wycięty. I cokolwiek moglibyscie sobie o tym pomysleć wierzcie mi ze to jedna z dwóch najlepszych decyzji jakei podjąłem w tym roku.

Dlatego spodziewajcie się rychłej reaktywacji tego bloga.

Z harcerskim pozdrowieniem.

Tre

11:53, trekski
Link Komentarze (2) »
czwartek, 30 lipca 2009
Cha?upy welcome to
Kto powiedzia? ?e b?d?c na totalnym zadupiu nie mo?na blogowa?. Mo?na i to bardzo skutecznie. A wszystko to dzi?ki GSM, GPRS i innym innowacyjnym skr?tom, kt?rych sie? oblepia Polsk? szczelnie niczym guma balonowa d?insy jak si? na niej si?dzie. Tak wi?c jestem na polu i nam pole, wi?c bloguj?. Zacznijmy cytatem z najnowszego Newsweeka (dlaczego nie z lepszej gazety - o tym zaraz): "co maj? ze sob? wsp?lnego: seks, dionizyjskie upijanie si? do nieprzytomno?ci i szama?skie w?dr?wki z b?bnem? To reset przez ekstaz?. Najstarsza metoda terapii." Po blisko miesi?cu tracenia zmys??w ze stresu w pracy postanowi?em odby? w?a?nie taka terapi?. Okoliczno?ci sprzyja?y, bo kolega Art w?a?nie kr?ci? wyjazd na kite'y w okolicy Cha?up. To si? zabra?em. pami?taj?c dojmuj?ce poczucie nudy towarzysz?ce mi podczas wyjazd?w do innych polskich nadmorskich "kurort?w", spodziewa?em si?, ?e terapia b?dzie przebiega? nad wyraz skutecznie, bo skoro pewnie nie b?dzie wiatru do kite'?w to nie pozostanie nam nic innego jak le?enie do g?ry dup?, jedzenie frytek z pobliskiego baru i dionizyjskie picie piwa. wiatru nie by?o :D terapi? ponadto, dzi?ki mojej Wspania?ej Kole?ance, sponsorowa?y literki 8, 44 i 222. Tote? weekend przed?u?ony o czwartek mija mi jak miesi?c (to jak opera. Np. idziemy na spacer, a trzy godziny p??niej jeste?my 100 metr?w dalej). No mi?o jest. gorsze ?e zdiagnozowa?em u siebie chorob?. Zrobi?em to najpierw na piwie z Magyar, a teraz, le??c na pla?y my?li mi si? tylko ule?a?y i jestem do mojej teorii co raz bardziej przekonany. Pewnie, drodzy czytelnicy, powiecie ?e to ?adna nowina i ?e trelk?p jest chory na g?ow? to mogli?cie powiedzie? ju? dawno. No c??, babka s?ysz?ca g?osy i ciotka z epizodani na Sobieskiego do czego? zobowi?zuj?.
16:41, trekski
Link Komentarze (2) »
piątek, 24 lipca 2009
i'm teased

17:34, trekski
Link Komentarze (1) »
piątek, 03 lipca 2009
Rodzina podstawową komórką społeczeństwa

tu czytamy:

Uczestnicy corocznej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę to pierwsi klienci nowej sieci komórkowej wRodzinie

[...]

Warte 20 zł startery [...] będą sprzedawane od 11 lipca w namiotach, gdzie zwykle podczas pielgrzymki rozprowadza się katolickie czasopisma.

[..]

Anna Gołębicka, szefowa marketingu CenterNetu, tłumaczy jednak, że sieć ma ambicje łączyć pokolenia. - Chcielibyśmy, aby używali jej dziadkowie, rodzice i dzieci. Ma też zachęcać do rozmawiania w rodzinie i to niekoniecznie przez telefon - zaznacza.

[...]

w Telewizji Trwam emitowany jest cykliczny program tłumaczący zalety posiadania komórki, pokazujący jak wysłać SMS-a czy zrobić zdjęcie telefonem. Do tego dochodzi oferta tanich telefonów z dużym wyświetlaczem dostosowanych do potrzeb osób starszych i słabo widzących.

Jedyne co dobre to te telefony, bo o tym nap rawdę nikt nie myśli. Ale całę to promowanie w TV Trwam. Zaraz będize że inni operatorzy bezczelnie niszczą wartosci rodzinne bo promują tanie rozmowy do Europy.

Brak mi słów...

 

15:02, trekski
Link Komentarze (1) »
czwartek, 02 lipca 2009
maquiller!

kochani, dawnom nie pisał, bo.. a co was to. inne sprawy miałem na głowie. Ale o tym co mi dziś podlinkowano czuję wręcz obowiązek napisać... A właściwie po co pisać - obejrzyjcie sobie.

Już wiem gdzie następnym razem pójdzie na zakupy Cruella ;)

 

18:28, trekski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 czerwca 2009
dwa obrazy warte dwóch tysięcy słów

a potem:

się ładuje długo więc poczekajcie cierpliwie, dziatki

16:33, trekski
Link Dodaj komentarz »
i chuj

krótko: znowu palę :/

dłużej: nawet nie pytajcie dlaczego. generalnie korba pt. "ojej ojej jaki mam stres " wkręcona w głowę do oporu :/. głupio mi teraz po tym jak wszyscy mówili "ojej, treku, jak ci dobrze idzie". ale ch*j - gdzieś trzeba sobie poluzować jak wszedzie indziej jest napięte.

zjebki i kondolencje przyjmuję w komentarzach, a do tematu stresu jeszcze wrócę.

 

16:29, trekski
Link Komentarze (4) »
niedziela, 31 maja 2009
little mister sunshine

Niejaki Sergio Garcia - najpierw tak dla jaj, a potme już na serio - swtwierdził, że chce być wybrany królową studniówki. Jak sam powiedział, podczas sesji gdzie każda z kadnydatek uzasadniałą dlaczego to jej/jemu należy się korona:

"At one time, prom may have been a big popularity contest where the best-looking guy or girl were crowned king and queen. Things have changed and it's no longer just about who has the most friends or who wears the coolest clothes," Garcia told the crowd of seniors. "Sure, I'm not your typical prom queen candidate. There's more to me than meets the eye."

źródło via dlisted i JoeMyGOd

Co więcej w kampanie wyborczą Garcii zaangażowały się jego koleżanki i... pan Sergio wygrał :D

No i jak moje bomba. Jedyna szkoda to że:

Sergio Garcia stood in the gymnasium and told the senior class at Fairfax High School not to worry: If he was elected, he wouldn't wear a dress.

"I will be wearing a suit,"

;)

"but don't be fooled, deep down inside, I am a queen!"

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 33