trekker ma to do siebie, że co chwila mu się coś w mózgownicy rodzi. I nie raz się już przymierzał żeby te dzieci, a czasami poronienia, gdzieś uwieczniać, stąd jego notatniczek-kapowniczek . Być może nawet podzielić się ta akuszerką z innymi...
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
skontatkuj sie z naszym konsultantem
adopt your own virtual pet!

GlitterMaker.nl

niedziela, 31 maja 2009
little mister sunshine

Niejaki Sergio Garcia - najpierw tak dla jaj, a potme już na serio - swtwierdził, że chce być wybrany królową studniówki. Jak sam powiedział, podczas sesji gdzie każda z kadnydatek uzasadniałą dlaczego to jej/jemu należy się korona:

"At one time, prom may have been a big popularity contest where the best-looking guy or girl were crowned king and queen. Things have changed and it's no longer just about who has the most friends or who wears the coolest clothes," Garcia told the crowd of seniors. "Sure, I'm not your typical prom queen candidate. There's more to me than meets the eye."

źródło via dlisted i JoeMyGOd

Co więcej w kampanie wyborczą Garcii zaangażowały się jego koleżanki i... pan Sergio wygrał :D

No i jak moje bomba. Jedyna szkoda to że:

Sergio Garcia stood in the gymnasium and told the senior class at Fairfax High School not to worry: If he was elected, he wouldn't wear a dress.

"I will be wearing a suit,"

;)

"but don't be fooled, deep down inside, I am a queen!"

środa, 11 czerwca 2008
słyszę głosy
tutaj sobie torchę ponazekalem na tegoroczną Paradę Równości i już miałem wrazenie że to głos wołajacego na puszczy albo wręcz, że przesadzam, a tymczasem głosów słychac więcej:

i tak na przykład Abiekt pisze:
Taką obserwacją można podsumować wczorajszy spacerek pomiędzy placem Bankowym a Alejami Ujazdowskimi. Ludzi było mało jak nigdy, po raz pierwszy znalezienie znajomych w tłumie nie nastręczało kłopotów, a jedynie platformy z muzyką i tańczącymi ludźmi potęgowały wrażenie tłumu. Policja mówi o 2 tysiącach osób, ja mam podobne wrażenie. Oczywiście organizatorzy gdzieś tam o 8 tysiącach piszą, a SMS (Młodzi Socjaldemokraci) z platformy walnęli 15 tysięcy, co chyba wszyscy obecni skwitowali z gorzkim uśmiechem.
[...]
A z czego wynikała mała liczba osób? I dlaczego wszyscy, którym o tym mówię nie są specjalnie zdziwieni? Bo nie ma już Kaczyńskich, Giertychów i Lepperów, bo jeden Niesiołowski nie scali znów "środowiska", bo geje mają już gdzieś chodzenie na parady... taka polska właściwość - byle w domu, po kryjomu, byle się nie wychylać, nie być "nienormalny".

Oraz (aż sie zachłysłem) KPH organizuje debatę "O przyszłości i strategii polskiego ruchu gejowsko-lesbijskiego" już teraz szumnie nazywaną "wielką". Poruszone mają byc między innymi następujace tematy:

- Jak powinny wyglądać następne Parady Równości? Więcej rozrywki czy polityki?
[...]
- Jaka strategia publicznego podejmowania kwestii dzieci osób homoseksualnych jest najskuteczniejsza?
- Czy organizacje gej/les powinny przygotować projekt ustawy o związkach jednopłciowych/partnerskich?

Wybiorę się z najwieksza chęcia (i mam nadzieję zdam relację tutaj)

Co do uczestników debaty to czytamy:

Na te wszystkie pytania szukać odpowiedzi będą: Agnieszka Graff, autorka niedawno wydanej książki „Rykoszetem”, Adam Ostolski, autor pracy o podobieństwach dyskursu antysemickiego i homofobicznego oraz trójka działaczy gejowsko-lesbijskich: Tomasz Bączkowski, prezes Fundacji Równości, Robert Biedroń, prezes Kampanii Przeciw Homofobii oraz Yga Kostrzewa, rzeczniczka prasowa Lambdy.
Dyskusje poprowadzi zaś Anna Laszuk, dziennikarka radia Tok FM, autorka książki „Dziewczyny, wyjdźcie z szafy”.
wytłuszczenia - trekker

Hm... się czepnę, bo to mi wychodzi najlepiej:
1. forma - Tylko ci państwo bedą szukac odpowiedzi na jakże wazkie pytania? Może ja histeryzuję (nie po raz pierwszy), ale odnoszę wzazenie, że głosy z widowni jeżeli nie niepotrzebne, to co najminej mniej ważne. Tym ciekawszy wydźwiek zyskuje w tym swietle czepnięcie drugie...
2. W kółko te same 3 osoby (ktoś, ale kto?)
Z całym szacunkiem do dokonań p. Biedronia, p. Bączkowskiego i Ygi, jeżeli to ma być "wielka" debata o "przyszłości ruchu" to może jednak nie robić jej tak kameralnej?

[edit]
P.S. cholera, na smierc zapomnialem ze w piatek juz na mur-beton obiecalem Czarownicy ze z nią idę czwiczyć ://////
poniedziałek, 09 czerwca 2008
Co z tą Paradą
Czyli słów kilka o Paradzie Równości 2008 w tonie być może przedwczesnej ale konstruktywnej krytyki
poniedziałek, 31 marca 2008
SLD szykuje ustawę o związkach homoseksualnych
nie ma to jak dobry nagłowek prasowy. Ludzie chwycą się jednego zdanai jak rzep psiego ogona i juz biją pianę.

otóż dzisiaj na grupach mailingowych KPH i Lambdy (jak zwykle równoczęsnie, zpaewne też po kilka razy, bo na te grupy ludzie w większości wysyłają maile, ale mało kto czyta) gruchną następujący wycinek prasowy:

Wojciech Olejniczak zapowiedział przygotowanie projektu ustawy w tej sprawie na antenie RMF. - Mówimy o związkach partnerskich. W całej Europie to jest uregulowane, trzeba to zrobić w Polsce. - powiedział szef SLD.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5072279.html

"ho, ho" - se pomyślałem w pierwszym odruchu - "proszę, proszę, w SLD wreszcie po długich bojach zaczęli rządzić młodsi i jednak coś się ruszyło". ale zaraz się ocknąłem, jak tylko pomyślałem "ale dlaczego akurat teraz?". Pomyślałemi i zaraz potem pojawiło się kilka prawdopodobnych odpowiedzi i mi entuzjazm przeszedł.

Po pierwsze: teraz mogą, bo teraz jest do wyborów daleko, więc moga tęczowy elektorat trochę połechtać, a jak przyjdize (raczej: a zanim przyjdzie)do wyborów to zdążą jeszcze wszystko pięć razy odwrócić na lewą stronę. Więc mogą mówić co im ślina na język przyniesie bo elektorat "radiomaryjny" i tak i siak by na nich nie głosowa, bo to komuchi, a elektorat "liberalny" teraz może sią nabierze, a potme może zapomni i nie zauwazy odwracania kota ogonem.

Po drugie mozna jeszcze podbić stawkę ubijając trochę politycznej piany na starę melodię "PiS jest ze średniowiecza, a PO to drugi PiS", bo jak większosc z Was pamięta:

Nawet jeśli Sojusz przygotuje projekt ustawy w tej sprawie, to droga do legalizacji małżeństw homoseksualnych w Polsce jest bardzo daleka. SLD w obecnym parlamencie nie ma możliwości przegłosowania własnego projektu, a w tej sprawie nie ma raczej szans na poparcie PiS i PO. Na drodze do takiej ustawy stoi jeszcze prezydent i konstytucja, która definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.

Więc pokażą jak to dobrze chcieli a wyjdie jak zawsze. Biedne SLD, a biednemu zawsze wiatr w oczy. Przypomnijmy że mieli dobrych klika lat żeby się ustawą zająć i jakoś im niewyszło, mimo że był już projekt i już senat zagłosował i co jeszcze nie.

Więc właściwie bez większej nadziei na jakiekolwiek rozwiązania legislacyjne moge sobie tylko wygodnie usiąść przed telewizorem i pooglądac czy gambit obliczony na zaistnienie w mediach się uda Olejniczakowi, czy nie.
poniedziałek, 28 stycznia 2008
rzeczywistość medialna czyli pies (pudelek) na facetów
drogie moje robaczki, trekski raczej plotkarzem nie jest i szerokim łukiem ("taaaa, a jedzie mi tu tramwaj?") omija serwisy typu pudelek, deser (gazeta schodzi na psy firmując coś takiego) et consortes, nie mniej jednak jak mu pod nos podtykają takie rzeczy, że majtki same spadają ze śmiechu, to nie może się powstrzymać

otóż jak donosi pudelek.pl

Maciej Gołębiowski znany między innymi z seriali Plebania, Na Wspólnej i Egzamin z życia [...] wręcz obnosi się publicznie z tym, że pociągają go mężczyźni.

Nasz czytelnik nagrał go na imprezie, gdy rozebrany do pasa lizał się na barze z innym półnagim facetem.

źródło

Jestem chyba dzieckiem Shatana bo fakt że aktor grający w propagandowym - nie bójmy się tego słowa - serialu "Plebania", został wyhaczony w gejowskiej tancbudzie jak poszedł w ślimaka z innym gościem jest dla mnie przekomiczny.

Czy widzowie Plebanii czytają Pudelka? Czy Fakt doniesie o tym na szerszym forum? I wreszcie, czy oglądalność Plebanii wzrośnie (ciotki zaczną śledzić losy Waldemara Ślebody, syna Władysława) czy zmaleje (moherowe babcie spluną przez lewe ramię i przełącza na inny kanał)?

Z tymi i innymi pytaniami przyjdzie nam się zmierzyć w niedalekiej przyszłości - strzeżcie się!

źródło
piątek, 12 października 2007
powołanie
Dzisiaj, w cyklu "queer up your life" trekker przedstawia:

POWOŁANIE

Od wieków, a nawet lat - jednym słowem od kiedy tylko temat homoseksualizmu zaistniał w debacie publicznej - ludzie się zastanawiają, "skąd się bierze homoseksualizm u ludzi?". Wbrew pozorom homoseksualizm istniał zanim jeszcze zaczęto na niego pomstowac w Biblii, tak więc przyczyna musi być fundamentalna. Na przykład powołanie (jezeli biblia ma jakies 3000 lat a bóg jest wieczny, to czy kiedy pojawiło sie "powołanie"?), jak ładnie to ujął Raczkowski:


źródło

A na koniec jeszcze mały update odnośnie tego posta:

Według orientacyjnych statystyk podanych przez Centraal Bureau voor de Statistiek (Statistics Netherlands) (holenderski odpowiednik GUS-u), przez pierwsze sześć miesięcy obowiązywania prawa małżeństwa homoseksualne stanowiły 3,6% wszystkich małżeństw zawartych w kraju w tym okresie; w pierwszym miesiącu wskaźnik ten wynosił około 6%, a w następnych około 3%.
źródło

Czyli odestek małżeństw homo oscylował w dolnych granicach estymatów odstetka osób homo w społeczeństwie (1-10%), a co za tym idzie, przy niepewności statytycznej z jaką określono ostatni, małżeństwa zawiera niewiele mniejszy ułamek spośród osób homo- niz sposród osób heteroseksualnych. Zważając na pewna "innowacyjność" holenderskiego rozwiązania, to całkiem niezły wynik.

Czy czują się Państwo różowiej?
niedziela, 16 września 2007
pierwszy sukces
Raptem jeden wpis w kategorii "queer up your life" a juz akcja zaczyna przynosic rezultaty.

Otóż (w skrócei, bo nie mam zacięcia żeby prowadzić taki research jak Uenifeu) sprawa jest taka:

Że politycy lubią kłamać, wiadomo nie od dziś.
Że lubią grać na emocjach a często po prostu na najniższych instynktach, jak strach przed Obcym, też wiadomo.

Że raz na jakiś czas uda się im to wytknąć, to już może mniej, ale frajda tym większa.

Otóż jak się okazuje, konserwatyści w USA, tak jak i wszyscy politycy (nudne, nie?) lubią się podeprzeć autorytetem innych, kiedy sami go nie mają. Tylko że tym razem źle wybrali (pewnie ukłd gejowsko-masoński podstępnie im wprowadził konia trojańskiego), bo ich obwoźny żołnierz-patriota, niejaki Matt Sanchez, nie powiedzał im za wczasu, że kiedyś był znany jako Rod Majors (Rod - pręt, Majors - prosze sobie sprawdzić w słowniku łaciny :>) - gwiazda filmów porno... w tym gejowskich
Z resztą co ja Wam będę opowiadał, posłuchajcie sami:



Ubaw po pachy, szczególnie zdanie:

"So do you think that makes much difference to the conservatives, weather you're good at being gay, or bad at being gay?"

W kontekście obrony pana Sancheza: owszem grał w pornolach i hetero i homo, ale te homo mu gorzej szły. Ech... straszno i śmiszno

piątek, 17 sierpnia 2007
niniejszym inauguruję
zauważyłem, że wiele postów wychodzi mi tak ni w pięć, ni w dziewięć, w żadnej sensownej istniejącej kategorii, a jednak mają pewne cehcy wspólne - dlatego też, wzorem takich bloggerów jak Uenifeu ze swoim "Yes I doesn't" czy Surion z "Pleonazmem na dzisiaj", szumnie niniejszym inauguruję nową kategorię u trekkera, taką o życiu smierci i innych fintifluszkach:

QUEER UP YOUR LIFE!
(I can see queerly now)

Będzie o różnych śmisznych rzeczach, co to wspólnego ze sobą mają tyle że są kolorowe, powyginane i ogólnie anty-

Dziś: mowa miejska i wspaniałe mailingi - Urban Dictionary's "Word of the Day"

oto co czytamy w najnowszym mailu:

August 17, 2007: bisexy

www.urbandictionary.com/define.php?term=bisexy&defid=1349188

Appealing to both sexes.

Your boyfriend isn't gay, but he thinks Brad Pitt is hot. Why? Because Brad Pitt is bisexy.

Czyli jak państwo widzą seksualnośc to nie tylko (bierne) upodobanie do... ale też (aktywne) podobanie się...

I niech mi będzie wolno zacytować moją ulubioną parę, gdy jedno z nich widzi kogoś szczególnie wartego uwagi, np. na srebrnym ekranie. Wersja zależna od pci celebryty:

On o Aktorze: "Ja to się nei znam, ale ja bym go z łóżka nie wyrzucił"
lub
Ona o Aktorce: "Ładna jest,  ja bym jej z łózka nie wyrzuciła"

Czy czują się Państwo różowiej?